niedziela, 13 grudnia 2009

Dziś pytanie, dziś odpowiedź


Wystarczy rzut oka na tematy na forach dyskusyjnych najpopularniejszych polskich portali, żeby zorientować się, że zapotrzebowanie na szybkie rady jest w narodzie wielkie. Pierwsze z brzegu: Jak oduczyć kota spania na kanapie? Co ile dni zmieniać pościel? Jak odmawiać różaniec?
Irena byłaby w swoim żywiole. Tak więc, dzisiaj garść rad krótkich, prostych i skutecznych.

Żeby jabłka czy gruszki nie ciemniały po obraniu, trzeba je skropić cytryną lub trzymać w zakwaszonej wodzie.
Coca colą myje się doskonale powierzchnie chromowane, także metalowe zlewozmywaki.
Przesoloną zupę można trochę odsolić, wkładając do wrzącej wody plastry surowego ziemniaka. Początkowo wchłaniają sól, a potem ją zwracają, czyli trzeba je usunąć w porę.
Przypalone ciasto warto przetrzeć tarką, aby zebrać warstwę spalenizny.
Jeśli chcemy utrzymać ciepłe naleśniki przez pewien czas, kładźmy je na płaskim ustawionym talerzu, dnem do góry, przy czym całość powinna stać na garnku z wrzącą wodą.

(Obiad w pół godziny, Warszawa 1978, Watra, s. 41)

Również dziś uraczymy Was Johhnym Cashem, tym razem głęboką i mądrą piosenką z zakresu poradnictwa życiowego.


wtorek, 8 grudnia 2009

Słońce w słoiku

Dziś fragment, który zawsze mnie wzrusza. Pokazuje on złożoną osobowość Ireny – emocjonalne podejście do jedzenia, żarliwość w propagowaniu idei oszczędzania, skłonność do łasuchowania. Temat jest tym bardziej na czasie, bo traktuje o skórce pomarańczowej, tak przydatnej w świątecznych wypiekach. Jak się okazuje, można łatwo przygotować zapas skórki w domowych warunkach, by później szerokim gestem czerpać ze słoika.

Cierpię, kiedy widzę wspaniałe skórki pomarańczowe w śmietnikach lub na ulicy. Przecież one tez kosztują tyle co cały owoc, a można z nich zrobić doskonałą konfiturę! Przecież takie skórki są bogate nie tylko w silne olejki eteryczne, które nam aromatyzują wiele słodkich dań, ale mimo wypłukiwań, smażeń i gotowań mają jednak sporo wartości odżywczych. Są np. bogate w witaminę P - czyli rutynę tak świetnie leczącą żylaki i hemoroidy. Gdy już skórek nazbiera się sporo a przy tym straciły smak surowizny i nie są już tak twarde, ale jeszcze nie rozmiękły – przygotowujemy je do gotowania. Przycinamy równo, usuwamy nadpsute części oraz płuczemy. Następnie wkładamy do garnka z wrzątkiem, gotujemy kilka minut (5-7), odlewamy i zalewamy świeżą wrzącą wodą. Czynność powtarzamy tak długo (4-5 razy) aż ostatnia woda będzie czysta a skórki ugotowane. Wtedy przyrządzamy syrop biorąc na 1 kg skórek – 1 kg cukru. Na wrzący kładziemy odsączone skórki i smażymy przez kilkanaście minut. Następnie przerywamy ogrzewanie aby wznowić je następnego dnia. Tak postępujemy przez kilka dni, aż skórki staną się przezroczyste. Wtedy gorące wkładamy do gorących słoików i zamykamy.

(Obiad w pół godziny, Warszawa 1978, Watra, s. 236)

W załączniku piosenka, w której nie pojawia się nawet wzmianka o skórkach, świętach i gotowaniu, za to w tytule ma Orange (Blossom Special) a wykonuje ją fantastyczny Johnny Cash. Do mieszania syropu w sam raz.

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Ziemniaaaaakiii!


Zdążyliście się już pewnie przyzwyczaić do faktu, że dla Ireny nie ma spraw, które nie zasługują na zbadanie i opisanie. Dla tej niestrudzonej poszukiwaczki rozwiązań prostych, aczkolwiek niecodziennych (homar z dorsza) warte omówienia jest nawet zwykłe gotowanie ziemniaków.

Większość witamin, które posiada bulwa kartofla jest rozpuszczalna w wodzie. Podobnie rzecz ma się z dużą częścią związków mineralnych tych najłatwiej rozpuszczalnych i przyswajalnych. A tymczasem panuje u nas tradycja kultywowana przez większość gospodyń, aby gotować ziemniaki w dużej ilości wody, a potem ten cenny wywar wylewać do zlewu. Jeśli ziemniaków nie pieczemy ani nie gotujemy na parze, tylko w wodzie to powinno się jej dawać tyle żeby wyparowała. Oczywiście nie za mało, bo ziemniaki się przypalą, ale i nie za dużo żeby nie wylewać cennego wywaru. Gdy zostanie go niewiele , zawsze można użyć pozostałość do zup i sosów.

(Bądź zdrów-Smacznego! O odżywczych i leczniczych właściwościach roślin, Warszawa 1985, Watra, s.90)