Jedzcie owoce i warzywa! To ostatni moment, żeby do syta najeść się soczystych pomidorów, kapiących od soku gruszek, chrupiącej papryki. Ceny są bardziej niż śmieszne, wybór ogromny a wszystko „ zdrowe, świeże i pyszne” jakby powiedziała Irena. Od kilku dni przeglądam nowy nabytek – książkę Ireny Bądź zdrów-Smacznego! O odżywczych i leczniczych właściwościach roślin. Czego tu nie ma… Aż się chce gotować! Przepisy na paprykę faszerowaną, bakłażany, zupy cebulowe, placki ze śliwkami, pieczone ziemniaki. Jesień jest smaczna. Pominę rozdział Mutanty kapuścianego rodu (Irena to mistrzyni tytułów;-) i przejdę od razu do przepisu na zimową sałatkę z pomidorów.
6 kg. pomidorów sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić. Dodać 10 dużych cebul obranych i pokrajanych na 4 części. Ponadto włożyć do rondla ok. 2 szklanek cukru, 4 łyżki soli, 10 goździków, 20 ziaren pieprzu, 2 łyżeczki cynamonu w proszku, imbir i gałkę do smaku. Gotować tak długo aż połowa zawartości naczynia odparuje. Wtedy przed końcem gotowania dodać 1 szklankę octu, ale najlepiej zrezygnować z tego dodatku a tuż przed wkładaniem do słoików można wsypać trochę papryki w proszku, jeśli ktoś lubi. Gorący przetwór wkładać do wyparzonych słoików i natychmiast je zamykać, odwracać do góry dnem i zostawić do ostygnięcia pod kocykiem. Sałatka jest doskonała do chleba, wędlin, zimnych mięs itp.
Jutro z przepisów Ireny piekę „pompadurki” czyli ciastka ze śliwkami. Na zakończenie najsłynniejsza nostalgiczna piosenka o pożegnaniu z sezonem pomidorowym.