Dziś krótka rada, która może się przydać w trakcie stresującego tygodnia. W walce z kwasem wszelkiego rodzaju, naszym sprzymierzeńcem będzie zasadowy burak.
Jeśli czujecie jakieś "pieczenie w żołądku", jakieś "zgagi", jakieś "kwasy", nawet jeśli "krew Was zalewa" i "trzęsie irytacja", nie wahajcie się ani chwili - wypijcie szklankę gorącego barszczyku. Ale bez octu! Można z sokiem z cytryny, a najlepszy jest barszcz kiszony.
(Czy wiesz co jesz?, Warszawa,1985, s.112)