Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 października 2010

No mercy


Zanim dopadnie nas jesienna zaduma, zanim zaczniemy celebrować depresję, sięgnijmy do książki Życie bez starości. Jesień życia i jesień w kalendarzu są nieuchronne, ale nie muszą być okresem smutku i bezproduktywności.

Nic tak nie osłabia człowieka wewnętrznie jak litość nad sobą. Gdy człowiek jest pełen litości dla siebie, gdy jak w soczewce wszystkie myśli skupia  tylko na sobie  - to też początek końca. Dopóki interesuje się światem zewnętrznym, innymi ludźmi lub jakąkolwiek inną pracą- swoim hobby, jakie by ono nie było - jest człowiekiem pełnym żywotności
Należy skierować myśl ku przyszłości, stawiać sobie wciąż nowe cele i nowe zadania.

(Życie bez starości, Warszawa 1969, s.103)

Są i inne sposoby na poprawę humoru i odświeżenie głowy (póki pogoda piękna).

wtorek, 13 października 2009

Czwarty stopień zasilania


Jesień idzie, nie ma na to rady. Właściwie już przyszła, wystarczy spojrzeć za okno.
Nie ma nic przyjemniejszego w zimny, jesienny dzień niż ciepłe żeberko. Żeberko grzejnika oczywiście. Aby kaloryfer działał prawidłowo, żeberka muszą być czyste. Umycie go we wszystkich zakamarkach jest nie lada wyzwaniem. Sięgnijmy do niezawodnych porad Ireny, która przegryzła ten problem (do żebra).

Mycie grzejników - od czasu do czasu - jest konieczne, bo przecież między żeberkami i na żeberkach gromadzi się kurz i brud. Ścierką czy odkurzaczem niełatwo jest go usunąć, ale można to świetnie zrobić szczotką do mycia butelek, maczaną w wodzie ze środkiem czyszczącym, a potem w wodzie czystej.

(Dom bez tajemnic, Warszawa 1990, s.103)

Wkrótce, dzięki poradom Ireny, dowiecie się jak wyczyścić zabrudzoną ścianę przy grzejniku za pomocą "klucha" z ciasta.