
Ostatnie dni dostarczają nam wielu sytuacji stresowych. Dajemy ujście swojej frustracji w tramwajach (patrz post poniżej), kolejkach w sklepie i na poczcie. Tak się nie godzi. Musi być jakiś sposób na poprawienie nastroju. Ireno, pomóż!
Jeśli Twój mąż (syn, żona, córka) jest nieznośny, głośny, agresywny, zdenerwowany, poirytowany permanentnie, po prostu jest dzikim indywiduum, to możesz go zamienić w spokojnego, miłego, czarującego dżentelmena, podając mu choćby filiżankę kakao i ćwierć łyżeczki do kawy tlenku magnezu. Rezultat pewny po 15-18 godz. Czaru się nie gwarantuje!
(Kuchnia i medycyna,Warszawa 1985, Watra, ss.66-67)
Na zakończenie proponujemy piosenkę o przedawkowaniu kakaowego napoju w wykonaniu polskiej Cyndi Lauper czyli Majki Jeżowskiej. Widocznie magnezu było już za dużo...