niedziela, 4 marca 2012

Teściowe i synowe


W cyklu „Siostrzyce Ireny”, dziś Maria Mankiewicz (czyżby daleka krewna Josepha L., reżysera legendarnego Wszystko o Ewie [1950]…?) i jej niezbędna książka z roku 1986 pt. Jak być teściową? Jak być synową? Pozycja zaczyna się od tzw. pytań podstawowych:
Gdybym miała córkę i gdyby ta córka pewnego dnia zapytała mnie, czy starać się szybko wyjść za mąż, czy też można sobie z tym poczekać – byłabym w kłopocie. Jako kobieta z natury rozsądna powinnam bez wahania poradzić, żeby jak najdłużej była wolna. Żeby zdobyła zawód, niezależność, trochę doświadczenia i dopiero wtedy, kiedy już mniej więcej będzie wiedziała, czego i kogo chce – poszukała sobie odpowiedniego towarzysza. Jednak, jako kobieta znająca życie, przed taką odpowiedzią zawahałabym się.
(Maria Mankiewicz, Jak być teściową? Jak być synową?, Warszawa 1986, s. 25)

Jak widać, kwestie te były i pozostaną skomplikowane… Jakie szczęście, że są książki takie, jak ta pani Marii! A kiedy już ustabilizujecie sobie sytuację matrymonialną, zerknijcie na ostatnią stronę okładki. Tam seria sequeli, które umożliwiają cudowne ubogacenie sobie życia na rozmaite sposoby:


poniedziałek, 27 lutego 2012

Ale kozak!


Jeśli zapomnieliście wstąpić do sklepu po "coś do chleba", Irena służy przepisem odważnym i nostalgicznym zarazem.

Masło kozackie

Jest to uskrobana nożem słonina, wymieszana z solą i utartym czosnkiem. U nas gospodynie przyrządzają taką pastę nieraz mniej "po kozacku" a bardziej "po polsku", mieszając po prostu smalec z utartym czosnkiem i solą a czasem także z papryką.

(Czy wiesz co jesz?, Warszawa,1985, s.123)
  


poniedziałek, 20 lutego 2012

Opera mydlana

Wiosna idzie, wyrzućmy więc wełniane rajtuzy i sięgnijmy po ulubiony materiał Ireny - stylonowe pończochy. Stara pończocha + stare mydło = nowa jakość!

Nie wyrzucaj resztek mydła! Włóż je do woreczka zrobionego z potrójnie złożonej starej pończochy stylonowej (nylon, kapron itp), zwiąż woreczek i używaj jako zmywaka do mycia naczyń, dołóż do gotowania bielizny lub do pralki.

(Cztery pory roku w gospodarstwie domowym, Warszawa, 1992, str 46)