
Tak w lecie jaki i w zimie pogoda bywa kapryśna, ba, zmienia się nawet w ciągu dnia. Wahania pogody pociągają za sobą zrozumiałe zmiany w ubiorach funkcjonariuszy. Ci, których deszcz albo gwałtowny spadek temperatury zastaje w służbie, są oczywiście w mniej korzystnej sytuacji od tych, którzy ich zmieniają. I na odwrót, kto w dzień deszczowy rozpoczął służbę w letnim płaszczu, temu po wypogodzeniu się płaszcz przysparza nieraz nie lada kłopotów. Tym bardziej, że nie wypada nosić płaszcza zarzuconego na ramionach lub przewieszonego przez ramię. Niestety wpływu na pogodę nie mamy. Ale za to możemy słuchać komunikatów radiowych PIHM-u, przynajmniej wtedy, kiedy wybieramy się na służbę. One wprawdzie często zawodzą, ale bywa, że się sprawdzają. Niejeden może się dzięki temu uchronić od przeziębienia, przegrzania i innych tego rodzaju zmartwień.
(Uprzejmy milicjant, Warszawa 1964, Oddział Szkolenia KGMO, s. 20)